Loading...

          

Księga gości
Loading...
Poniżej możesz przeczytać wpisy innych osób.
 44    43    42    41    40    39    38    37    36    35    34    33    32    31    30    29    28    27    26    25    24    23    22    21    20    19    18    17    16    15    14    13    12    11    10    9    8    7    6    5    4    3    2    1  

wpis nr : 53 z dnia :  04.10.2010  -  22:38
Imię i nazwisko : Katarzyna Jóźwiak
E-mail : zgasmojeoczy@wp.pl
Miejscowość : Swarzędz
Komentarz :

Szanowny Panie Doktorze,
Czy jest nadzieja dla mojego ukochanego Wujka? Wiosną zaczęły boleć go plecy i przez prawie 2 miesiące był leczony na korzonki. Trafił do szpitala w Poznaniu 18 maja po utracie czucia w nogach, badanie tomografem wykazało guza w kręgosłupie Th 5-6 i następnego dnia był operowany. Guza usunięto prawie w całości, niestety, czucie nie wróciło. Okazało się, że to nowotwór złośliwy. Na konkretne wyniki trzeba było czekać ok. 3 tygodnie. Początkowo była mowa o chłoniaku, ale po badaniach w szpitalu onkologicznym postawiono diagnozę, że to szpiczak mnogi w stadium III B. Trzeba było natychmiast leczyć, ale żaden szpital nie miał szybkich terminów. Wujek leżał więc w domu i czekał, a na właściwe leczenie trafił wcześniej, 5 lipca, tylko dlatego, że był problem z wymianą cewnika ( znalazł się z tego powodu w szpitalu, gdzie badania wykazały bardzo wysoki poziom kreatyniny, na tyle zagrażający życiu, że Pan Ordynator uprosił Panią Profesor Zawilską o szybkie przyjęcie na leczenie). Wierzę, że Wujek jest pod dobrą opieką. Cały czas jest leczony talidomidem, początkowo wyniki były dobre, kilka guzów widocznych w okolicach żeber prawie zanikło. Od 2 sierpnia do 6 września był leczony w domu, pojawiła się jakaś nadzieja. Niestety, po tym jak Wuj wrócił do szpitala, by można było ocenić, na ile skuteczne jest leczenie talidomidem, nic dobrego się nie dzieje. Ciągle są przeprowadzane jakieś badania, a stan pogarsza się, co widać gołym okiem – Wujek schudł, guz w okolicach żeber jest coraz większy, puchnie prawa noga, jest jakaś groźna bakteria w moczu. Miał być podawany nowy lek (prawdopodobnie Velcade), ale został wstrzymany, bo są wątpliwości, czy to szpiczak. Panią Profesor niepokoi to, że guzy znowu się powiększają, jest ich coraz więcej, choć wyniki „szpiczakowe” są takie, jakby choroba ustępowała. Wujek traci nadzieję… Dotąd był bardzo silny psychicznie, mimo, iż dla niego największą tragedią jest chyba to, że nie może chodzić, jest skazany na cewnik i pampersy. Rodzina też jest w rozpaczy. Nie da się spokojnie patrzeć na człowieka jeszcze do niedawna zdrowego i silnego, który leży niesprawny, pokonany przez tak okrutną chorobę. Panie Doktorze, co to może być: szpiczak, chłoniak czy jeszcze coś innego? Co robić? Jak z tym żyć?. Wiem oczywiście, że są pytania bez odpowiedzi i nie powinno się ich zadawać, ale musiałam do Pana napisać.
Dodam jeszcze tylko, że Wujek w tym roku kończy dopiero 50 lat.

Z pozdrowieniami i podziwem dla Pana, Katarzyna‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Katarzyno
Bardzo dziękuję za Pani e-mail. W istocie przebieg choroby jest dość agresywny u Pani Wujka... niestety zdarza się tak u około 20% chorych w tej nieuleczalnej chorobie... czasem po prostu intensywna chemioterapia i leczenie wspomagające są mało skuteczne z powodu złośliwości nowotworu... trudno mi precyzyjnie doradzać w tej sytuacji... może warto jeszcze w Poznaniu zasięgnąć niezależnie opinii u prof. Mieczysława Komarnickiego... pozdrawiam serdecznie
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 52 z dnia :  04.10.2010  -  17:39
Imię i nazwisko : Ewa S.
Miejscowość : Kalisz
Komentarz :

Witam. Moja Mama choruje na szpiczaka mnogiego. Po uzyskaniu remisji częściowej, miesiąc temu przeszła autoprzeszczep szpiku. Mam pytanie odnośnie suplementu diety Resweratrol trans (forma zmikronizowana 50mg). W jakiej ilości poleca Pan przyjmowanie tych tabletek (2x1tabl.?) i czy w ogóle, a jeśli tak to przez jaki czas? Z góry bardzo dziękuje za odpowiedź.‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Ewo
W sytuacji w jakiej jest Pani Mama aktualnie ja swoim wszystkim chorym rekomenduję przyjmowanie Resveratrolu zmikronizowanego 2x1 kaps... to optymalna dawka i można przyjmować przez długi czas moim zdaniem... szczegóły na ten temat znajdzie Pani w naszej monografii pt. "Szpiczak mnogi - kompleksowa diagnostyka i terapia", gdzie prof. Zbigniew Janeczko ze swoim Zespołem szczegółowo omawiają kwestię Resveratrolu... zachęcam do przeczytania tej pozycji książkowej... pozdrawiam
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 51 z dnia :  23.09.2010  -  18:54
Imię i nazwisko : Alicja C.
Komentarz :

Szanowny Panie Doktorze,

czy mozliwe jest całkowite wyzdrownienie osoby w wieku 48 lat? Czy w chwili obecnej prowadzone są badania nad jakimś skutecznym lekiem?

Dziękuję i pozdrawiam‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Alicjo
Pragnę z radością poinformować, iż ilość badań klinicznych prowadzonych aktualnie u chorych ze szpiczakiem mnogim na całym świecie jest imponująca. Prawdopodobnie w najbliższych latach zostaną zarejestrowane kolejne nowe leki... wiem o CARFILZOMIBE oraz POMALIDOMIDE... bardzo obiecujące rezultaty. Co do tego czy jest możliwe całkowite wyzdrowienie Osoby w wieku 48 lat to ja osobiście wierzę, że tak... ale nie znam szczegółów i trudno mi tutaj precyzyjnie dać wiążącą odpowiedź w konkretnym przypadku. Zachęcam do nabycia książki pt. "Szpiczak mnogi - kompleksowa diagnostyka i terapia"... w tej pracy zbiorowej myślę, że znajdzie Pani odpowiedź na liczne pytania i wątpliwości... pozdrawiam
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 50 z dnia :  23.09.2010  -  18:01
Imię i nazwisko : Alicja C.
Komentarz :

Szanowny Panie Doktorze,

ile lat ze szpiczakiem walczy znany przez Pana rekordzista?‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Alicjo
W odpowiedzi na Pani e-mail przesyłam najnowsza pracę Pani Profesor Marii Kraj - autorytetu w dziedzinie diagnostyki i leczenia szpiczaka mnogiego w Polsce. ( Tutaj jest LINK do tej publikacji w formacie PDF ). W jej doświadczeniu Osobą o najdłuzszym przeżyciu ze szpiczakiem mnogim był chory, który przeżył 33 lata... w moim doświadczeniu mam też chorych żyjących od rozpoznania kilkanaście lat... aktualnie przeżycie zdecydowanie się wydłuża dzięki zastosowaniu nowych leków. Polecam artykuł w Journal of Clinical Oncology: Survival and Years of Life Lost in Different Age Cohorts of Patients With Multiple Myeloma - Heinz Ludwig et al. JCO Mar 20, 2010:1599-1605;

Pozdrawiam serdecznie
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 49 z dnia :  24.08.2010  -  15:25
Imię i nazwisko : MONIKA
E-mail : tita1982119@wp.pl
Miejscowość : POLSKA
Komentarz :

Witam serdecznie Panie Doktorze!
Mój tato choruje na szpiczaka mnogiego od maja 2010 roku w stadium III B. Niedługo jedzie na czwarty cykl terpii CTD. jeżeli chodzi o jego samopoczucie to ma apetyt i nie wymiotuje. Wszytskie leki stosuje bez większych problemów. Mama jednak takie pytanie odnośnie leku MYRIN, który dostaje codziennie o stałej porze, czy jest on najodpowiedniejszym lekiem przy stosowaniu tej terapii? oraz tato ma bardzo niską hemoglobinę 5,8 i w jaki sposób można ją podwyższyć?(lekarz z dializoterapii poradził, żeby jeść jak najwięcej produktów bogatych w żelazo i dlatego codziennie dodatkiem do jego śniadaniowych kanapek jest natka pietruszki bardzo mnie to martwi, jak również, czy jest to normalne, że schudł aż 13 kg?
Bardzo proszę Panie Doktorze o pomoc i poradę.Dodam jeszcze, że mój tato jest bardzo podupadły psychicznie, w ogóle sie nie uśmiecha i nie ma na to rady.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź, Monika.‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Moniko!
Trudno mi precyzyjnie doradzać nie znając, nie badając oraz nie widząc chorego. Leczenie CTD jest terapią standardową aktualnie w naszym kraju... może warto zakupić najnowszą książkę pt. "Szpiczak mnogi - kompleksowa diagnostyka i terapia" i tam znajdzie Pani wiele odpowiedzi na liczne pytania oraz wątpliwości, które się pojawiają.
Pozdrawiam
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 48 z dnia :  22.08.2010  -  10:38
Imię i nazwisko : Monika Preuss
E-mail : monika.preuss@dermiq.de
Miejscowość : Niemcy
Komentarz :

Szanowny Panie Doktorze,
serdecznie dziekuje za odpowiedz. Wczoraj zalozono mamie wejscie do zyly glownej w celu dalszego podawania kroplowek. 2-3 dni temu przerwano leczenie Talidomidem z uwagi na podawanie leku podwyzszajacego poziom leukocytow. Na ten lek mama jak do tej pory nie reaguje. Dzis mama zauwazyla dretwienie prawej strony ciala. Czy jest to reakcja na lek, czy tez mozliwe przerzuty, a moze blad w zalozeniu wlewu? Chcialabym rowniez dodac, ze mama jest w coraz gorszym stanie psychicznym, co prawdopodobnie jest powodem skokow cisnienia. Na pewno bede sie starala skontaktowac z Prof. Hellmannem, choc nie wiem, czy mi sie to uda. Mam nadzieje,ze zainteresuje go przypadek mamy. Jakie istnieja dalsze mozliwosci leczenia w przypadku, gdy mama nie reaguje na Talidomid?
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Monika Preuss‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Moniko
Odnośnie szczegółów dotyczących prowadzenia i leczenia Pani Mamy proszę być w bezpośrednim kontakcie z lekarzem prowadzącym... poza Talidomidem można rozważyć leczenie Velcade + Caelyx ze sterydami lub Revlimidem z Dexametazonem... pozdrawiam
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 47 z dnia :  21.08.2010  -  15:21
Imię i nazwisko : Monika Preuss
E-mail : monika.preuss@dermiq.de
Miejscowość : Niemcy
Komentarz :

Witam serdecznie.
U mojej mamy 3 tyg. temu rozpoznano szpiczaka w III fazie z nerka szpiczakowa, niedokrwistoscia, maloplytkowoscia, hiperkalcemia, zmianami kostnymi w czaszce i kosciach dlugich, o wyjatkowo agresywnej formie. Mama lezy obecnie w Akademii Medycznej w Gdansku. Otrzymuje Talidomid, Dexametason i Cyklofosfamid. Moje pytanie: jak dlugo nalezy czekac na odpowiedz organizmu na zastosowane leczenie? czy podziela Pan ten schemat leczenia? Mama ma 58 lat. Jej stan psychiczny sie bardzo pogarsza. Pojawil sie naciek w kosci barkowej, ktory powoduje "opadanie" reki. Czy w przypadku mamy sensowne byloby podawanie dodatkowo pewnych dawek amygdaliny? czy w ogole terapia amygdalina ma jakies zastosowanie w tym rodzaju nowotworu? Co Pan sadzi o tzw. oczyszczaniu organizmu z toksyn w takim wypadku? Bede wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam
Monika‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Moniko
Bardzo dziękuję za list. Mogę napisać, że Pani Mama jest w bardzo dobrych rękach lekarzy z Akademii Medycznej w Gdańsku, których doskonale znam i podzielam Ich schemat leczenia, który wybrali dla Pani Mamy... co do Pani pytania odnośnie amygdaliny to nie mam na ten temat precyzyjnych danych potwierdzonych w sposób naukowy... pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze leczenie Pani Mamy.
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 46 z dnia :  04.08.2010  -  20:29
Imię i nazwisko : KASIA OKRÓJ
E-mail : kasia.marian@vp.pl
Komentarz :

DROGI PANIE DOKTORZE !!
Mąż (34 lata, IgA lambda) jest po przeszcz. autolog. (list.2009) od tego czasu dwa razy pobierano szpik i kość do badania i niestety material okazał się niediagnostyczny. Pozostałe wyniki są dobre, białka monoklon. nie ma.
To co mnie niepokoi, to guzy na całym kręgosłupie, które bardzo szybko rosną co wykazały badania MRI. W lutym 2009 usunięto guz umiejscowiony S1-S2 (50mmx40mmx45mm, po badaniu histop. postawiono diagnozę)w chwili obecnej guz ma bardzo podobne rozmiary, są też nowe nacieki. Doc Zaucha, który joko pierwszy rozmawiał z nami, mówił o nietypowej postaci szpiczaka "z niskim bialkiem"- czy dobrze to zrozumiałam?
Kolejna wizyta jest w paźdz.(troche długo), ból ogromny, promieniujący w nogi. Naswietlania nie wchodzą w grę (były już 2 cykle i dawka promien. wyczerpana), neurochirurg po zapoznaniu z dokumentacją powiedział, że moze interweniować jeśli guz znowu zatakuje rdzeń.
Poza aredią mąż nie przyjmuje żadnych leków. Czy moje obawy są bezpodstawne???
Zdaje sobie sprawę, że mąż jest jednym z wielu chorych na szpiczaka, jednak bardzo młodym i nie chciałabym czegoś przegapić.‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Okrój
Trudno mi precyzyjnie doradzać, jednak wydaje mi się, że jeśli są bóle, to nie można czekać do wizyty aż w październiku... proszę się skontaktować z doc. Zuachą wcześniej... być może istnieje potrzeba podania chemioterapii... nie umiem Pani dokładnie doradzić przez internet... pozdrawiam
Artur Jurczyszyn


wpis nr : 45 z dnia :  04.08.2010  -  08:26
Imię i nazwisko : Anna Musiał
Komentarz :

Witam
Mam pytanie odnośnie tego czy przy szpiczaku mnogim i leczeniu podtrzymującym lekiem Talidomid mozna spozywac alkohol np. wypicie piwa, czy wpływa to w jakiś sposób na chorobę?

Pozdrawiam‎

Komentarz Fundacji :

Szanowna Pani Anno
Myślę, że wypicie piwa bądź kieliszka wina w czasie terapii podtrzymującej Talidomidem jest spokojnie dopuszczalne i nie ma z tym żadnego problemu... oby tylko, jak to w życiu, nie przesadzić... pozdrawiam

Artur Jurczyszyn


wpis nr : 44 z dnia :  16.07.2010  -  17:37
Imię i nazwisko : Kamil Langer
Komentarz :

Szanowny Panie Doktorze,

wyczytałem, że ze szpiczakiem żyje się średnio 3-5 lat. Czy to prawda? Czy z użyciem najnowszych leków- lenalidomid- ta średnia jest wyższa? Ile maxymalnie?

Dziękuję‎

Komentarz Fundacji :

Szanowny Panie
Trudno Panu precyzyjnie odpowiedzieć na takie pytanie... myślę, że przy NOWOCZESNEJ TERAPII prowadzonej przez doświadczony i mądry Zespół Medyczny jest możliwe długie życie ze szpiczakiem, czyli 7-8 i 10 oraz może nawet 15 lat... pozdrawiam serdecznie
Artur Jurczyszyn

PS
Wierze że już niedługo stanie się tak, że będzie możliwe życie ze szpiczakiem tak jak się żyje z nadciśnieniem tętniczym lub cukrzycą... a w wielu przypadkach chorobę można pokonać... tylko trzeba w to wierzyć.


 44    43    42    41    40    39    38    37    36    35    34    33    32    31    30    29    28    27    26    25    24    23    22    21    20    19    18    17    16    15    14    13    12    11    10    9    8    7    6    5    4    3    2    1  

Rachunek bieżący w PLN  :  06 1440 1127 0000 0000 0835 9709