Loading...

          

Księga gości
Loading...
Poniżej możesz przeczytać wpisy innych osób.
 44    43    42    41    40    39    38    37    36    35    34    33    32    31    30    29    28    27    26    25    24    23    22    21    20    19    18    17    16    15    14    13    12    11    10    9    8    7    6    5    4    3    2    1  

wpis nr : 273 z dnia :  23.03.2015  -  15:52
Imię i nazwisko : Dorota Kurpiewska
E-mail : dorota.kurpiewska@interchemall.com.pl
Miejscowość : Warszawa
Komentarz :

Witam serdecznie,
u mojej mamy zdiagnozowano szpiczaka półtora roku temu, choroba była mocno zaawansowana. Początkowo wyprowadzili ją z hiperkalcemii i ustawili leczenie oparte na talidomidzie i dexametazonie + chemia. Odpowiedź organizmu była całkiem dobra. Wtedy zaproponowali 2 autoprzeszczepy. Mama przeszła mobilizację komórek oraz te przeszczepy bardzo ciężko, odpowiedź była mizerna. Po dwóch miesiącach po ostatnim autoprzeszczepie białko znów zaczęło szybko rosnąć. W momencie rozpoczęcia terapii białko wzrosło do 1,9. W lutym rozpoczęto leczenie oparte na Velcade (PAD) w pierwszym cyklu bez chemii z powodu grypy, którą Mama przechodziła. Aktualnie jest po pierwszym pełnym cyklu z chemią, którą podawali Mamie na oddziale monitorując serce (po Talidomidzie miała znacznie obniżone tętno oraz zmiany neuropatyczne). W ubiegłym tygodniu Mama miała dość wysokie skoki ciśnienia po czym od kilku dni w domu bardzo niskie, np. 60/40, 50/40 i bardzo złe samopoczucie. Dziś rano stawiła się na oddział na badania i znów została zatrzymana na oddziale z powodu bardzo niskich płytek i całej morfologii.
Panie Doktorze, Mama jest bardzo słaba, dostaje bardzo dużo leków, antybiotyków itp. ale nerki w tym wszystkim pracują w miarę dobrze; nie ma apetytu, mam wrażenie, że przestała wierzyć, że się uda. Czy tą chorobę uda się zatrzymać na dłużej tak aby Mama miała trochę przerwy w leczeniu, aby organizm miał szansę się zregenerować? Może niepotrzebnie namawiam Mamę na kolejne cykle chemii i tym samym skazuję ją na dużo gorsze samopoczucie? Moja Mama ma 63 lata - to jeszcze nie czas na odchodzenie. Boję się tylko, że to walka z wiatrakami ku jej większemu cierpieniu. Czy oprócz miłości i wsparcia jest coś co mozemy zrobić aby jej pomóc? Czy jeśli uda się mamie przejść cały cykl chemii i osiągnąć remisję to są jakieś leki podtrzymujące taki stan? tak aby choroba nie wracała tak szybko? Sama nie wiem, czy to była mądra decyzja aby brać ten zestaw PAD.
Może jest coś, co mozemy jeszcze zrobić? Może powinnam udać się na konsultację do kogoś poza szpitalem? Pozdrawiam serdecznie - Dorota Kurpiewska‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziekuje za list. Trudno mi precyzjnie doradzać. Może warto rozważyć leczenie Revlimidem i Dexametazonem. W Warszawie gorąco polecam dwóch znakomitych specjalistów prof. Piotra Rzepieckiego oraz prof. Andrzeja Deptałę,
pozdrawiam Artur Jurczyszyn


wpis nr : 272 z dnia :  13.03.2015  -  11:57
Imię i nazwisko : Agnieszka Wróblewska
E-mail : agnieszkawroblew@wp.pl
Miejscowość : podkarpackie
Komentarz :

Witam Panie Doktorze.

Mam pytanie do Pana. Moja mama leczy się już 7,5 lat z powodu szpiczaka IgG kappa. Teraz jest w trakcie III remisji. Białko monoklonalne oscyluje w granicy 0-2,2g/l. Ostatnio pojawiło się nowe białko-ślad. Także mama ma 2 prążki-śladowe ilości w elektroforezie (niepoliczalne) i immunofiksacji.
Od września 2014r. jest na terapii podtrzymującej talidomidem. Nigdy nie miała ASCT.
Gdy robiła badania była po ostrym przeziębieniu i miała naderwanie ścięgna i skręcenie kolana - duży stan zapalny.
Czy pojawienie się tego dodatkowego prążka sugeruje nawrót choroby z nowym białkiem? Czy może to być z powodu stanu zapalnego?‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziękuję za maila. Myślę ze nie ma obecnie powodów do wielkiego zmartwienia aczkolwiek warto co 4-6 tygodni monitorować ILOŚCIOWO białko monoklonalne w surowicy,
pozdrawiam Artur Jurczyszyn
Ps. Nawrót choroby jest zawsze możliwy


wpis nr : 271 z dnia :  11.03.2015  -  11:58
Imię i nazwisko : ja
Miejscowość : wlk
Komentarz :

Witam panie doktorze .po moim ostatnim wpisie doszło do dużych zmian przeszedłem radioterapie na to czoło 10 cykli i guz zniknął .Było też 10 cykli na krąg w odcinku piersiowym gdyż tam utworzył się guz który wnika do kanału rdzenia kręgowego i przestałem chodzic czucie w nogach jest zachowane .
Czy po takiej radioterapi można natychmiast zzaczynać chemoterapie gdyż bardzo osłabiony jestem .Mam założony cewnik i biorę antybiotyk gdyż dostałem infekcji pęcherza .W szpitalu doszło w czasie sadzania na wózek inwalidzki złamania kości ramieniowej
Badania pod kątem szpiczaka wyszły w normie w szpiku jest 4 % plazmocytow .w szpitalu też dostałem infekcji dróg oddechowych nie wiem czy to nie wpłynęło na na nogi że nie chodzę .serdecznie pozdrawiam‎

Komentarz Fundacji :

Bardzo dziękuję za mail.
Bardzo przepraszam ale nie jestem w stanie precyzyjnie doradzać w tej sytuacji, sądzę że najważniejsze jest wyleczenie infekcji,
pozdrawiam Artur Jurczyszyn


wpis nr : 270 z dnia :  09.03.2015  -  13:02
Imię i nazwisko : AH
Miejscowość : podkarpackie
Komentarz :

Panie Doktorze,

Wg Pana wiedzy i opinii, który z ośrodków jest najlepszy jeśli chodzi o autoprzeszczep szpiku - Gliwice, Katowice czy Lublin?
Mamy taki wybór jak wyżej.
Tato leczony jest schematem VTD w Brzozowie, jest w trakcie drugiego cyklu.

Pozdrawiam serdecznie.‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziękuje za maila. Uważam, że każdy z wymienionych Ośrodków jest bardzo dobry...ale wybrałbym miejsce gdzie są najmniejsze kolejki...chodzi o to aby mobilizacje i przeszczep komórek macierzystych szpiku kostnego zrobić w optymalnym okresie bez przekładania terminów,
pozdrawiam Artur Jurczyszyn
Ps. Wiem ze w Kielcach jest nowy Ośrodek Przeszczepowy gdzie nie ma obecnie kolejek, polecam Kielce...


wpis nr : 269 z dnia :  05.03.2015  -  11:23
Imię i nazwisko : anna tyczka
Strona www : opaski na rękę
E-mail : opaskiactiv@op.pl
Miejscowość : polska warszawa
Komentarz :

polecam super opieka pozdrawia‎

wpis nr : 268 z dnia :  05.03.2015  -  11:19
Imię i nazwisko : ROBERT RETAWSKI
Strona www : przeprowadzki warszawa
E-mail : autobagaz@op.pl
Miejscowość : polska warszawa
Komentarz :

wspaniała opieka i podejście do pacjenta pozdrawiam‎

wpis nr : 267 z dnia :  05.03.2015  -  11:14
Imię i nazwisko : PETER ZERTER
Strona www : remonty warszawa
E-mail : alpimdrewno@op.pl
Miejscowość : polska warszawa
Komentarz :

pozdrawiam cały personel remonty warszawa‎

wpis nr : 266 z dnia :  03.03.2015  -  18:42
Imię i nazwisko : Asia
Komentarz :

Panie doktorze,
mama choruje na szpiczaka od 2011 roku (diagnoza). Przeszła leczenie Velkadem, Talizerem i Revlimidem. W trakcie leczenia ostatnim dostała zatoru żył i musiała odstawić ten lek. Prawdopodobnie w tym czasie szpiczak zajął lewą rękę. Lekarz proponuje powrót do Velkade + podwójna dawka sterydu. Czy to dobre wyjście, skoro velcade nie sprawdził się? Czy nie ma innego równie dobrego leku jak Revlimid?

Pozdrawiam
Asia‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziekuje za maila.
Myslę że powinna Pani mieć pełne zaufanie do lekarza prowadzącego, który na pewno robi co tylko w Jego mocy aby przedłużyc życie Pani Mamy, ta choroba jest bardzo heterogenna i wymaga indywidualnego podejścia do każdego Chorego, trudno mi precyzyjnie doradzać bez badania podmiotowego, przedmiotowego oraz bez badań pomocniczych, jeśli sobie Pani życzy mojej konsultacji hematologicznej zapraszam do gabinetu po wcześniejszym umówieniu telefonicznym pod nr 122642591,
pozdrawiam ARTUR JURCZYSZYN


wpis nr : 265 z dnia :  03.03.2015  -  13:07
Imię i nazwisko : Tomasz
E-mail : tomek65@vp.pl
Miejscowość : Ostrów Mazowiecka
Komentarz :

Dziękuję Panie Doktorze za odpowiedź. Co do konsultacji to mam pytanie czy można by było dokumentacje przesłać pocztą bo do Krakowa mamy bardzo daleko a tata jest podłamany psychicznie i nie chce nigdzie jeździć. Jesteśmy umówieni na przeszczep pod koniec kwietnia w Wojskowym Instytucie Medycznym na Szaserów. Jednak każda konsultacja jest dla nas cena a tym bardziej z tak dobrym lekarzem jak Pan Doktor. Czytałem dużo wpisów i zawsze Pan Doktor pomaga ludziom rzadko spotyka się takiego lekarza. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam Tomasz‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziękuje za kolejny wpis oraz miłe słowa. Znam prof. Piotra Rzepeckiego osobiscie i sądze ze możecie byc Panstwo spokojni....to doskonały Osrodek...polecam z całym przekonaniem,
pozdrawiam Artur Jurczyszyn


wpis nr : 264 z dnia :  02.03.2015  -  17:21
Imię i nazwisko : Tomasz
E-mail : tomek65@vp.pl
Miejscowość : Ostrów Mazowiecka
Komentarz :

Witam,
Panie Doktorze w maju 2014r mojemu tacie przez przypadek zdiagnozowana szpiczaka. Ma dopiero 55 lat. Dostał 2 chemie które zamiast pomóc zaszkodziły tacie szpiczak wręcz się rozszalał. Przed zdiagnozowaniem choroby tata do końca pracował i czuł się dobrze. Po podaniu chemii w oczach słab. Po podaniu 2 chemi został zakwalifikowany do leczenia w kursie PAD. Dzięki Bogu ta chemia zadziałała. Jednak po pewnym czasie stan taty sie pogorszył przeszedł 2 sepsy z których wyszedł. Dopiero po 4 cyklu stan taty się ustabilizował. Przeszedł 8 cykli i teraz jest remisja. Pani Doktor skierowała tate na konsultacje w sprawie przeszczepu autogenicznego szpiku. Cieszyliśmy się że tata ma taką szansę bo wiele o tym czytaliśmy że to znacząco wydłuża życie. Jednak to co usłyszeliśmy na konsultacji załamało nas. Wiemy że Pan Doktor musiał to powiedzieć jednak do tej pory nikt tacie tak w prost nie powiedział że może już nie wrócić z tego przeszczepu. Powiedział że to że tata miał powikłania wcześniej źle rokuje a dodatkowo ma zły gen TP 53 chromosom 17. Tata po usłyszeniu tego zrezygnował z przeszczepu. Jednak po rozmowie ze mną i mamą zgodził się na przeszczep. Teraz ciągle o tym myśle czy dobrze tacie doradziliśmy. Lekarz tacie mówił że to jest tylko i wyłącznie jego decyzja. Panie Doktorze czy ten przeszczep stanowi bardzo duże zagrożenie dla życia? Jakie są rokowania. Na obecną chwilę tata dobrze się czuje poza dolegliwościami związanymi z kręgosłupem.‎

Komentarz Fundacji :

Witam serdecznie
Bardzo dziekuje za Państwa e-mail. Według mojej wiedzy autologiczny przeszczep komórek macierzystych szpiku kostnego nie jest bardzo ryzykowny, wszystko zależy od Osrodka gdzie jest wykonywany. Prosze się zapisać na konsultację hematologiczną tel 122642591 i moge Państwu doradzić gdzie się skierować,
z ukłonami Artur Jurczyszyn


 44    43    42    41    40    39    38    37    36    35    34    33    32    31    30    29    28    27    26    25    24    23    22    21    20    19    18    17    16    15    14    13    12    11    10    9    8    7    6    5    4    3    2    1  

Rachunek bieżący w PLN  :  06 1440 1127 0000 0000 0835 9709